niedziela, 27 grudnia 2009

Kpin z instrukcji ciąg dalszy

Kpiłem już jakiś czas temu z instrukcji obsługi do prysznica (http://www.helaq.net.pl/2009/12/instrukcja-obsugi-do-prysznica.html), ale okazuje się, że coś może ją przebić.

Otóż kupiłem niedawno telewizor, ba... telewizorek po prostu: mały, 14 calowy odbiornik znanej holenderskiej firmy. Prosty w obsłudze jak cep, żadnej filozofii, co potwierdza instrukcja - tylko 12 stron, z czego spora część to różnej maści "disklajmery". Ach, zapomniałbym dodać: 12 stron po polsku, z tym że instrukcje są w 18 językach, co daje nam skromne 216 stron plus okładki, spis treści, schemat etc.

I znowu można powiedzieć, że się czepiam - zresztą wcale nie neguję potrzeby dołączenia instrukcji - ale cała książka o niczym?? I pomyśleć, że mamy XXI wiek, nawet w Polsce ponad 50% ludzi korzysta z internetu - nie można po prostu do telewizora dołączyć małej kartki z instrukcją skąd ściągnąć dokumentację? I nie przekonuje mnie argument o osobach w podeszłym wieku, bo to chyba żaden problem, żeby taka książka z instrukcją była "na wyposażeniu" sklepu i na życzenie np. kserowana. To wszak tylko 12 stron A5...
 
 
Poniżej kilka komentarzy z poprzedniej lokalizacji tego bloga:

PN:
Instrukcja musi być - takie są przepisy


Helaq:
ale żaden przepis nie stanowi w jakiej formie i na dodatek nie mówi o tym, że ma ona być głupia i mieć negatywny wpływ na środowisko :) Ja wiem, że wielokrotnie bardziej sama produkcja telewizora to środowisko niszczy, ale po co dodawać do tego jeszcze tę idiotyczną książkę?

AB:
Prawo, tylko prawo. W socjaliźmie państwo nakazuje, żeby była instrukcja - to jest. W krajach gdzie ostało się trochę wolności producent woli się zabezpieczyć przed procesem ze strony użytkownika, który np. może bezczelnie się tłumaczyć, że nie wiedział, że telewizor nie służy do suszenia ubrań. Producent redukuje koszty i logistykę zamawiając jedną książeczkę, którą wkłada w fabryce do pudełek niezależnie gdzie produkt pojedzie. Twój pomysł z instrukcją w sklepie kserowaną jest logistycznie nie do przyjęcia - sprzęt się zmienia, instrukcje też - jak wyobrażasz sobie mechanizm, któryby zapewnił producenta, że kserówka w sklepie będzie aktualna i odpowiadająca modelowi sprzedanemu?

Helaq:
to była tylko luźna propozycja, a temat jest kontynuacją jednego z poprzednich wpisów. Po prostu boli mnie to ewidentne marnotrawstwo, a wcześniej napisałem, co o takiej redukcji kosztów myślę (raczej mało pochlebnie ;)). I jeszcze a propos aktualności instrukcji: ta do telewizora, o której pisałem, jest instrukcją uniwersalną do całego szeregu odbiorników tej firmy i nie ma w niej nic specyficznego dla tego konkretnego modelu. Mało tego - nawet rysunki są inne, a menu OSD jest już zupełnie inne. Tak więc ta papierowa instrukcja służyć może wyłącznie do podtarcia...


MC:
Bo nie sprawdziłes gdzie ten telewizor był wyprodukowany. Przypuszczalnie Chiny lub Tajwan. W instrukcji dla nich jest jeszcze zawarte: czyścić ekran suchą powtarzam suchą szmatką, nie polewać wodą z wiadra. To taki drobny żarcik. Ale prawda jest taka, że dla starszych osób instrukcja musi być prosta jak konstrukcja młotka. Im bardziej bedzie skomplikowana tym więcej beda mieli zgloszeń, że "telewizor nie działa"

 
[opublikowane pierwotnie 2007-11-27]

Brak komentarzy:

Publikowanie komentarza

Tagi

agd (1) agile (2) Agile tuning (2) amica (1) antysemityzm (1) autoserwis (2) biurokracja (2) blog (1) blog polityczny (1) blogger (1) brak tematów (1) branding (2) Chiny (1) content (1) czas wolny (1) dane osobowe (2) defekt muzgó (1) dziecko (1) dziennikarstwo (2) dziura (1) edukacja (1) ekologia (2) employer branding (1) etyka marketingu (1) ezoteryka (1) fail (3) felieton (1) fiat (3) foto (3) fotoblog (1) fun (1) głupi marketing (5) głupota (2) google (1) gospodarka (1) handel (2) hipermarkety (1) hr (1) hrcamp (1) idea (2) indywidualizm (1) informacja (1) innowacyjność (1) instrukcja (2) internet (5) it (1) jacek gadzinowski (1) jan nowicki (1) komiks (1) konferencja (2) kontakty (2) Kraków (1) król dawid (1) kurnik (1) mandat (2) manpower (1) marka (1) mastercook (1) matka kurka (1) misja (1) networking (2) niefrasobliwość (1) niegospodarność (1) nissan (1) obsługa klienta (7) ochrona środowiska (2) organizacja (2) pazerność (1) piłka nożna (1) poczta polska (2) polactwo (1) polemika (1) policja (1) polityka (3) polska polityka (1) pomnik (1) pr (1) prasa (3) prawo (3) profeo (1) project management (2) promocje świąteczne (1) przestrzeń publiczna (3) raport (1) reklama (3) rozwój (1) sąd (1) serwis (1) slogan (2) social media (3) społeczeństwo (1) społeczności (1) szkło kontaktowe (1) translator (1) treści (1) trudny klient (2) tv (1) viamot (2) walentynki (2) web 2.0 (2) więzi społeczne (1) współpraca (1) wykroczenie (2) z dziejów głupoty polskiej (4) zapalenie jaźni (1) zarządzanie (1) zdjęcia (1) znajomi (2)