czwartek, 20 maja 2010

Dlaczego niekumaci zajmują się social media?

Wydawało się, że ktokolwiek kto zajmuje się internetem, serwisami społecznościowymi, PR-em czy marketingiem na każdym kroku napotyka przykłady "kulawych" działań w dziedzinie social media i apele o zmianę sposobu komunikacji, a takie przykłady to przecież świetne źródło edukacji. Niestety, to tylko niektórym się tak wydaje, inni są nie tylko niereformowalni, ale i ślepi najwyraźniej. Tym razem do grona kompletnych nieudaczników (i co gorsza, chyba niestety tych "niezłomnych") dołączyła ekipa agregatora Blogbox (czyli de facto wydawca "Wprost", bo przecież się tym podpierają). 

Blogbox zafundował sobie niedawno zajefajną promocję wśród internautów: chyba przez cały okres istnienia tego serwisu tyle o nim nie napisano w blogosferze, co przez ostatnie dwa tygodnie, bo jakiś matołek po prostu... nie przedłużył domeny (!). Nie jest przy tym istotne, czy to było gapiostwo, tępota, czy jakieś tam wewnętrzne gierki wydawcy - faktem jest, że przez dwa tygodnie bodaj jedyny już polski agregator blogów (po zamknięciu Blogfroga i wcześniej kilku pomniejszych konkurentów) był niedostępny dla internautów, w tym tysięcy ludzi, którzy zostawili w nim swoje dane rejestrując się. Żałosny był fakt wygaśnięcia domeny, żałosny był brak jakichś działań PR, które tłumaczyły by jakoś tę wpadkę (albo były tak nędzne, że nikt tego nie zauważył), ale już prawdziwe zdumienie budzi fakt, że gdy domena i serwis odżyły, to nikt z redakcji (nie wiem, czy warto takiego określenia w ogóle używać) nawet się nie pofatygował, że bąknąć choćby krótkie "przepraszamy". To nie jest tylko bezczelność, ale i po prostu bezmyślność. Bardzo złe świadectwo wystawia to również właścicielowi i dziwi mnie również, że i AWR Wprost Sp. z o.o. nie zajęła stanowiska w tej kwestii. Jeśli się mylę, to proszę o sprostowanie, ale w takim razie czy ktoś może wskazać mi odpowiedniejsze miejsce na posypanie głowy popiołem niż blog redakcyjny (http://www.blogbox.com.pl/blog/blogbox)? Niestety, "Redakcja Serwisu Blogbox" potrafi najwyraźniej pisać na tym blogu tylko jakieś bzdety o kodeksie blogerów. W kontekście ostatnich dwóch tygodni - żałosne do kwadratu. Może by zrobić jakąś ściepę na kurs z podstaw social media dla panów/pań z Blogboksa? Wszak - cytując ich hasło przewodnie - warto wiedzieć.

sobota, 8 maja 2010

Mandat - ciąg dalszy

Być może niektórzy pamiętają, jak niemal pół roku temu (sic!) opisywałem swoje perypetie z mandatem i przemyślenia na temat biurokracji (dla przypomnienia: http://www.helaq.net.pl/2009/11/mandat.html)

Jeśli myśleliście, że to już koniec tej zabawy, to gruuubo się myliliście :) Ciąg dalszy miał miejsce gdzieś w październiku: dostałem zawiadomienie o rozprawie w jakimś sądzie na drugim końcu Polski (na którym nota bene nawet było coś nabazgrane, że obecność nieobowiązkowa). Po kolejnych kilku tygodniach przyszło info o drugiej rozprawie - znowu nie miałem zastrzeżeń, a potem przyszedł pocztą Wyrok. Był już bodaj przełom listopada i grudnia, więc pokiwałem tylko w zadumie głową nad sprawnością Wymiaru Sprawiedliwości (przy takiej skuteczności działania nie godzi się tego pisać z małych liter). Sprawa ucichła.
I nagle wczoraj, po ponad 10 miesiącach ciężkich bojów prawnych otrzymałem wezwanie do uiszczenia opłat w wysokości 280 zł łącznie (w tym 80 zł koszty postępowania sądowego). Tym razem ogarnęła mnie nie zaduma, nawet nie zdumienie, tylko niemal radość...

...niemal rok czasu na taki bzdet, czy to nie jest jakieś kuriozum?





[opublikowane pierwotnie 07.03.2008]

Tagi

agd (1) agile (2) Agile tuning (2) amica (1) antysemityzm (1) autoserwis (2) biurokracja (2) blog (1) blog polityczny (1) blogger (1) brak tematów (1) branding (2) Chiny (1) content (1) czas wolny (1) dane osobowe (2) defekt muzgó (1) dziecko (1) dziennikarstwo (2) dziura (1) edukacja (1) ekologia (2) employer branding (1) etyka marketingu (1) ezoteryka (1) fail (3) felieton (1) fiat (3) foto (3) fotoblog (1) fun (1) głupi marketing (5) głupota (2) google (1) gospodarka (1) handel (2) hipermarkety (1) hr (1) hrcamp (1) idea (2) indywidualizm (1) informacja (1) innowacyjność (1) instrukcja (2) internet (5) it (1) jacek gadzinowski (1) jan nowicki (1) komiks (1) konferencja (2) kontakty (2) Kraków (1) król dawid (1) kurnik (1) mandat (2) manpower (1) marka (1) mastercook (1) matka kurka (1) misja (1) networking (2) niefrasobliwość (1) niegospodarność (1) nissan (1) obsługa klienta (7) ochrona środowiska (2) organizacja (2) pazerność (1) piłka nożna (1) poczta polska (2) polactwo (1) polemika (1) policja (1) polityka (3) polska polityka (1) pomnik (1) pr (1) prasa (3) prawo (3) profeo (1) project management (2) promocje świąteczne (1) przestrzeń publiczna (3) raport (1) reklama (3) rozwój (1) sąd (1) serwis (1) slogan (2) social media (3) społeczeństwo (1) społeczności (1) szkło kontaktowe (1) translator (1) treści (1) trudny klient (2) tv (1) viamot (2) walentynki (2) web 2.0 (2) więzi społeczne (1) współpraca (1) wykroczenie (2) z dziejów głupoty polskiej (4) zapalenie jaźni (1) zarządzanie (1) zdjęcia (1) znajomi (2)