piątek, 11 grudnia 2009

Geografia google'owska

Wpisałem pewną frazę do Googli i wyniki mnie rozłożyły na łopatki. Na screenshocie widoczne są trzy pierwsze wyniki. Wiem, że to nie wina Google, bo ono wszak tylko indeksuje cudze treści, ale jednak mały fail :) 

To tylko mały przyczynek do dyskusji o jakości informacji i treści dostarczanych przez Google i inne wyszukiwarki lub agregatory treści. Często bowiem zapomina się w zachwycie nad skutecznością Google i spółki, że sami w sobie nie dostarczają treści, a jedynie ją na swój sposób sortują i przetwarzają. Widzimy często tylko czubek góry lodowej, jakim są przepychanki News Corp. i reszty wydawców z Google'ami, ale i na niższym poziomie toczy się dyskusja o to, czego wyszukiwarki nam dostarczają (a to już wynika z czystego niedosytu i niezadowolenia części odbiorców-konsumentów informacji). Żeby nie być gołosłownym, to polecam krótką dyskusję z Blip.pl:

szuszucp: Popieram wkurzonych wydawców "starych #media.ów" - mi też nie odpowiada to, że pierwsze 3 strony wyników #Google to blogi, a nie artykuły z liczących się gazet. [http://blip.pl/s/25620973]

vesper: moment, skoro blogi są wyżej, to może te "liczące się" gazety już tak bardzo się nie liczą? ;-) [http://blip.pl/s/25621057]

sithian: #media A może po prostu w Google wygrywają lepsze treści? [http://blip.pl/s/25621751]

szuszucp: lepszy jakościowo, czy lepiej indeksowany/częściej linkowany itd.? To nie to samo [http://blip.pl/s/25622122]

sithian: #media Ktoś broni wydawcom lepiej linkować teksty na swoich stronach? Jeśli chodzi o częstotliwość, to jednak większy ma dużo łatwiej.  [http://blip.pl/s/25623384]

vesper: zgadzam się z przedmówcą, ale nowoczesne media polegają między innymi na byciu popularnym; a dlaczego coś jest częściej linkowane? [http://blip.pl/s/25622716]
szuszucp: idąc tym tropem Google niedługo będzie zdominowany przez treści tabloidowe, a osoby szukające merytorycznych treści zostaną z niczym. [http://blip.pl/s/25623689]
vesper: nie chcę brzmieć pesymistycznie, ale jaki internet i jego użytkownicy, takie wyszukiwarki i inne narzędzia oparte na treści ;-) [http://blip.pl/s/25637692]

Trochę racji mają i obrońcy prasy i adwokaci Wielkiego Agregatora. Jaka będzie przyszłość? Ostatnie zagrania Murdocha (i wyciągnięta do niego ręka ze strony Microsoftu, który wszak nie robi tego charytatywnie) pokazują, że wojna o przyszłość informacji dopiero się rozpoczyna.


Brak komentarzy:

Publikowanie komentarza

Tagi

agd (1) agile (2) Agile tuning (2) amica (1) antysemityzm (1) autoserwis (2) biurokracja (2) blog (1) blog polityczny (1) blogger (1) brak tematów (1) branding (2) Chiny (1) content (1) czas wolny (1) dane osobowe (2) defekt muzgó (1) dziecko (1) dziennikarstwo (2) dziura (1) edukacja (1) ekologia (2) employer branding (1) etyka marketingu (1) ezoteryka (1) fail (3) felieton (1) fiat (3) foto (3) fotoblog (1) fun (1) głupi marketing (5) głupota (2) google (1) gospodarka (1) handel (2) hipermarkety (1) hr (1) hrcamp (1) idea (2) indywidualizm (1) informacja (1) innowacyjność (1) instrukcja (2) internet (5) it (1) jacek gadzinowski (1) jan nowicki (1) komiks (1) konferencja (2) kontakty (2) Kraków (1) król dawid (1) kurnik (1) mandat (2) manpower (1) marka (1) mastercook (1) matka kurka (1) misja (1) networking (2) niefrasobliwość (1) niegospodarność (1) nissan (1) obsługa klienta (7) ochrona środowiska (2) organizacja (2) pazerność (1) piłka nożna (1) poczta polska (2) polactwo (1) polemika (1) policja (1) polityka (3) polska polityka (1) pomnik (1) pr (1) prasa (3) prawo (3) profeo (1) project management (2) promocje świąteczne (1) przestrzeń publiczna (3) raport (1) reklama (3) rozwój (1) sąd (1) serwis (1) slogan (2) social media (3) społeczeństwo (1) społeczności (1) szkło kontaktowe (1) translator (1) treści (1) trudny klient (2) tv (1) viamot (2) walentynki (2) web 2.0 (2) więzi społeczne (1) współpraca (1) wykroczenie (2) z dziejów głupoty polskiej (4) zapalenie jaźni (1) zarządzanie (1) zdjęcia (1) znajomi (2)